Ciężki wybór
2011-11-06 at 01:38 am piotrek1982Nie posiadam stałej kochanki, a tym bardziej pretendującej na przyszłą pragnęłaby wychowywać ze mną dzieci. Może to i dobrze, ponieważ nie dość, że mimo 27 wiosen nie czuję się jeszcze na wychowywanie potomstwa gotowy, to miałbym ogromny problem z wyselekcjonowaniem dla niego imienia. Z jednej strony pragnąłbym żeby mój prawdopodobny przyszły synek czy też córka miał typowe, krajowo brzmiące imię, jak Zygmunt, Stanisław lub też Marian, lecz z drugiej strony nie mam pojęcia czy te imiona, trochę już oldschoolowe w dzisiejszych czasach, kompletnie już staną się niemodne za następnych 10 lat. A przeca ani jeden rodzić nie chciałby być znienawidzony przez swoje dziecko, tylko z powodu tego, iż nie chciało mu się wytężać i spędzić choć trochę czasu nad zastanowieniem się nad najbardziej idealnym imieniem. Co z tego, że widzi mi się Kevin, kiedy po pierwsze w naszym abecadle nie pojawia się litera ,v”, a poza tym zawsze wiązać się będzie z rozrabiaką z uwielbianej komedii puszczanej w naszej telewizji kolejnej Gwiazdki. A jeśli przytrafi się dziewczynka? Nie wiem czy na torcie urodzinowym z okazji jej wejścia w dorosłość w roku 2028 cieszyłaby się, gdyby miała wymalowane Monika, Ewa, Katarzyna czy może Christina. Kochani, a czym wy się sugerowaliście dając imię dla własnych dzieci? Analizowaliście znaczenie pojedynczych imion w Internecie czy może wyszukiwaliście znanych bohaterów o identycznym imieniu? Bardzo jestem ciekaw w jaki sposób postępują dzisiejsi młodzi rodzice.